Patostreaming będzie przestępstwem
Przemoc w sieci rośnie w siłę. Agencje i marki muszą mieć się na baczności i sprawdzać, kogo zapraszają do współpracy.
– Nowe przepisy dadzą organom ścigania narzędzia do tego, żeby zachowania patostreamerów móc zakwalifikować jako noszące znamiona konkretnych przestępstw. Dzisiaj jest to znacznie utrudnione, bo wiele z tych czynów, takich jak znęcanie się nad inną osobą czy naruszenie jej nietykalności cielesnej, rozsianych jest po przepisach kodeksu karnego. W praktyce utrudnia to postawienie konkretnego zarzutu, kiedy osoba podejrzewana publikuje w internecie przedstawiający takie zachowania film – uważa adwokat Michał Buna z kancelarii Gardocki i Partnerzy.
Będzie ustawa
Pięć lat pozbawienia wolności – taka maksymalna kara za szerzenie w sieci patologicznych treści, przewidziana została w projekcie nowelizacji kodeksu karnego, który forsuje posłowie Koalicji Obywatelskiej. Nowe przepisy mają umożliwić ściganie „twórców”, którzy prezentują i transmitują w sieci seksualne wykorzystywanie innych osób, poniżają je czy znęcają się nad zwierzętami, i to bez względu na to, czy wszystko dzieje się naprawdę, czy też jest „jedynie” pozorowane i kreowane na autentyczne.
Mec. Buna przypomina, że podobne trudności kiedyś napotykano przy stalkingu, bo – mimo iż często wiązał się on z groźbami czy naruszaniem dóbr osobistych – kiedy przychodziło do ścigania za takie zachowanie, pojawiał się...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)