Nieetyczne praktyki u psychiatrów
Komercyjne sieci placówek psychiatrycznych ograniczają współpracującym lekarzom możliwość odsyłania pacjentów po pomoc do specjalistów poza siecią – alarmują psychiatrzy. „Rzeczpospolita” dotarła do umów podpisywanych z medykami.
W środowisku lekarskim na określenie takich podmiotów funkcjonuje sformułowanie „psychiatryczna Biedronka”. To prywatne sieci medyczne, które świadczą usługi w zakresie zdrowia psychicznego – konsultacje psychiatryczne, psychologiczne, wizyty u psychoterapeuty czy u seksuologa. Na zamkniętych grupach w mediach społecznościowych lekarze wymieniają się doświadczeniami na temat takich podmiotów i skarżą się na klauzule zawarte w podpisywanych umowach o współpracy. Na ich mocy komercyjne poradnie ograniczają medykom możliwość kierowania pacjentów na wizyty do podmiotów, które nie należą do sieci.
– Chodzi o sytuację, gdy mam pacjenta w ramach sieci i chcę go wysłać na konsultację do seksuologa albo psychoterapeuty, ale nie mogę go skierować do specjalisty, który przyjmuje poza siecią, chociaż wiem, że to będzie najlepszy wybór dla pacjenta. Muszę wysłać pacjenta do osoby, która jest częścią sieci. Mam więc nie myśleć według tego, co jest najlepsze dla pacjenta, ale według tego, co jest dostępne w sieci – wyjaśnia lekarz psychiatra, który chce pozostać anonimowy. Podaje też inny przykład: – Chcę zlecić wykonanie pacjentowi testów psychologicznych; wiem, że te oferowane w sieci są niskiej jakości, ale nie mogę odesłać pacjenta poza sieć, bo ogranicza mnie umowa.
Sygnały...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
