Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Arcyoszust Wojciech R. Jak krakowski biznesmen niszczy życie milionerom

12 lutego 2026 | Kraj | Izabela Kacprzak
Adwokat Bartosza Świderka przyznaje, że przez Wojciecha R. przez dziesięć lat nie wychodzili wraz z klientem z sądów i prokuratur. W pewnym momencie „na biegu” mieli 110 spraw
autor zdjęcia: Leszek Szymański/pap
źródło: Rzeczpospolita
Adwokat Bartosza Świderka przyznaje, że przez Wojciecha R. przez dziesięć lat nie wychodzili wraz z klientem z sądów i prokuratur. W pewnym momencie „na biegu” mieli 110 spraw

Niepozorny, ujmujący, na końcu bezwzględny. Ofiary groźnego naciągacza tracą dorobek życia.

Mariusz: – Ten człowiek rozwalił mi życie. Dziś już wiem, że jest nas więcej. R. jest nietykalny, niezniszczalny.

Wojciech R. pojawia się w życiu Mariusza w 2019 r., kiedy ten rozpaczliwie szuka sposobów, by odzyskać pieniądze zainwestowane w obligacje Gerda Broker – ponad 30 mln zł po sprzedaży rodzinnej firmy produkującej żywność bez glutenu, którą Mariusz wraz z żoną budował przez 20 lat. Zaczynali od zera, z pieniędzy z wesela, pierwszy zakład otworzyli w szklarni, wszystkiego nauczyli się sami. Kiedy uznali, że praca pochłania całe ich życie i mają dość, sprzedali firmę wraz z patentami. Gerda Broker, która miała rozsądnie zainwestować ten kapitał, okazała się jednak piramidą finansową, ale to Mariusz uświadomił sobie dopiero kilka lat później, kiedy w 2020 r. jej szefów zatrzymało CBA. Mariusz zaczyna wtedy rozpaczliwie szukać sposobu, by odzyskać włożone miliony. I nagle w jego życiu pojawia się Wojciech R.

Biznesmena poleca mu jego kuzyn. Zachwala go jako „człowieka o szerokich kontaktach i wielkich możliwościach”. Ojciec Wojciecha R. był europosłem Samoobrony, matka jest znaną w Krakowie lekarką i biegłą sądową. Mariusz: – Nie zrobił na mnie dobrego wrażenia. Pomyślałem: „co za buc”. Ale było w nim coś, co uśpiło moją czujność i mu niestety zaufałem. Zaczął mnie wciągać w swoją grę....

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13401

Wydanie: 13401

Spis treści

Komunikaty

Gość „Rzeczpospolitej”

Zamów abonament