Nie tylko prokurator będzie mógł zdalnie uczestniczyć w rozprawie
Wykorzystanie elektronicznych form komunikacji ma usprawnić pracę sądów i prokuratur oraz obniżyć koszty postępowań. Projekt nowelizacji procedury karnej jest już na ukończeniu i niebawem ma trafić do konsultacji.
Obecnie rozprawy zdalne są domeną sporów cywilnych, podczas gdy możliwość zdalnego udziału stron w postępowaniu karnym jest mocno ograniczona. Wprowadzone do kodeksu postępowania karnego (jedną ze specustaw covidowych) regulacje sprowadzają się do zdalnego udziału w rozprawie prokuratura, jeśli złoży taki wniosek i jeżeli nie stoją temu na przeszkodzie względy techniczne (art. 374 § 3 k.p.k.). Oskarżony, oskarżyciel posiłkowy czy oskarżyciel prywatny mogą brać udział w rozprawie zdalnej tylko, jeśli są pozbawieni wolności. Musi im wówczas towarzyszyć referendarz sądowy, asystent sędziego lub przedstawiciel zakładu penitencjarnego, w którym przebywają. Obrońca natomiast może być w trakcie rozprawy z osadzonym lub w sądzie. W ograniczonym zakresie wideokonferencje mogą być także stosowane podczas posiedzeń aresztowych.
Prokurator zdalnie, obrońca jedzie 500 km
Przepisy faworyzują więc prokuratora, który może narzucić sądowi swój udział w rozprawie, podczas gdy obrońca nie może skorzystać z takiej możliwości.
– To powoduje, że jako obrońca nie mogłem uczestniczyć zdalnie w rozprawie w sądzie oddalonym o 500 km od siedziby kancelarii, pomimo że sąd umożliwił taki udział prokuratorowi na jego wniosek. Nie była to zła wola sądu, tylko wynik obowiązujących przepisów. Podobne sytuacje mają miejsce w postępowaniu wykonawczym, np. w sprawach o warunkowe...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)