Kijowska szarża marszałka
Włodzimierz Czarzasty podtrzymuje tradycje polskich szwoleżerów. Pędzi w szalonym cwale, nie zważając na nikogo i na nic. To jego chwila i ma tego pełną świadomość.
Do Kijowa marszałek Sejmu pojechał wiedząc, że nie będzie tam ani Karola Nawrockiego, ani Donalda Tuska. Dla premiera rocznicowy wyjazd na Ukrainę byłby jednak politycznie ryzykowny. Rząd stara się szukać w kwestii ukraińskiej pewnego wyważenia. Werbalnie i politycznie wspiera Kijów, ale co do wysłania na Ukrainę – w przypadku zawieszenia broni – polskich jednostek, zachowuje pełną rezerwę. Cóż, sondaże są jednoznaczne; większość Polaków tego nie popiera. Daje o sobie też znać...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)