Najbezpieczniej i najtaniej jest posiadać ropę i gaz z własnych złóż
Orlen nie posiada zasobów węglowodorów, aby choćby w połowie zaspokoić popyt na nie naszego kraju. Nie zakłada też, że kiedykolwiek to się stanie. Innych graczy na tym rynku w zasadzie nie ma. W efekcie jesteśmy skazani na import.
Atak USA i Izraela na Iran spowodował ogromny wzrost cen ropy naftowej, gazu ziemnego i produktów powstających na bazie tych surowców. W zaledwie tydzień od wybuchu wojny kurs ropy Brent zwyżkował o prawie 20 proc. Kontrakty na gaz ziemny z dostawą na kwiecień podrożały na holenderskim TTF-ie o prawie 60 proc., a na polskiej Towarowej Giełdzie Energii kontrakty spotowe wzrosły o niespełna 70 proc.
To znajduje odzwierciedlenie w cenach paliw. Orlen w hurcie sprzedaje benzynę bezołowiową Eurosuper 95 po cenach o 12 proc. wyższych niż przed tygodniem. Z kolei olej napędowy Ekodiesel zdrożał o 28 proc. Na stacjach zwyżki na razie są mniejsze, ale to szybko może się zmienić. Z danych e-petrol.pl wynika, że w ciągu tygodnia benzyna Pb95 zdrożała o 25 gr na litrze, diesel o 41 gr, a autogaz o 8 gr. Mocno drożeją też nawozy azotowe, przy produkcji których kluczowym surowcem jest gaz ziemny. Z tego powodu grupa Azoty czasowo wstrzymała przyjmowanie na ten produkt nowych zamówień.
W otoczeniu coraz wyższych cen ropy i gazu w zdecydowanie najlepszej sytuacji są te kraje i firmy, które posiadają i eksploatują istotne złoża obu surowców oraz dodatkowo mają w miarę duże możliwości ich swobodnego transportu. Jak na tym tle wygląda sytuacja Polski, w tym...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
