Niewidzialne zgony
Kryzys demograficzny to nie tylko likwidowane porodówki, to także samotne śmierci i leżące w domach ciała.
W lutym w jednym z poznańskich mieszkań znaleziono zmumifikowane ciało mężczyzny. Ustalono, że zmarł cztery lata temu, ale nikt tego nie zauważył. Odosobniony przypadek? Niestety nie – jak twierdzą policjanci, samotne zgony są coraz częstsze.
– Sprawą pochówku zajmuje się rodzina. Ale coraz więcej osób żyje w samotności i musimy stworzyć rozwiązania, które pozwolą nam uniknąć podobnych sytuacji – mówi „Rz” Marzena Okła-Drewnowicz, odpowiedzialna w rządzie za politykę senioralną.
Samorządy dostrzegają lukę w systemie, którą trzeba jak najszybciej zapełnić.


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)