Kobiecy sposób lepszy niż męski
Kobiety mają naturalny mechanizm rozładowywania napięcia – płacz. Dlatego radzą sobie ze stresem lepiej od mężczyzn – mówi dr n. med. Ewa Kempisty-Jeznach, internistka, jedyna w Polsce lekarka medycyny męskiej.
Wiele napięć w pracy wynika nie z braku kompetencji, ale z różnych reakcji na sytuacje stresowe. Czy kobiety i mężczyźni rzeczywiście przeżywają stres w inny sposób?
Kobiety reagują w stresie zupełnie inaczej niż mężczyźni na każdym etapie działania. Te różnice wynikają z kilku rzeczy. Pierwszą z nich są hormony. Drugą – różnice w budowie i funkcjonowaniu mózgu. Trzecią – działanie układu współczulnego i przywspółczulnego, czyli naszego systemu reagowania na zagrożenie. A czwartą – stereotypy społeczne i zmiany kulturowe, które wpływają na to, jak kobiety i mężczyźni funkcjonują w pracy i w domu.
Jeżeli mówimy o stresie, warto rozróżnić jego rodzaje. Mamy eustres i dystres. Eustres jest takim naganiaczem, dobrym stresem, który mobilizuje, daje adrenalinę i energię do działania. Natomiast dystres to już przewlekły stres kortyzolowy. To właśnie o nim mówimy najczęściej w kontekście napięć w pracy czy konfliktów w życiu codziennym.
W sytuacji stresowej obie płcie produkują kortyzol. Zarówno przy krótkim, jak i przy długotrwałym stresie reakcje organizmu są bardzo podobne: przyspiesza bicie serca, oddech staje się szybszy, rozszerzają się źrenice, odczuwamy niepokój wewnętrzny. Często pojawiają się też objawy psychosomatyczne, czyli napięcie ciała, bóle, reakcje ze strony...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)