Trudno mówić o zmowie w ramach jednej grupy
Uzgodnienia wykonawców należących do tej samej grupy kapitałowej nie stanowią porozumień antykonkurencyjnych. Przeczyłoby to bowiem samej idei działania grupy, w której strategię wyznacza spółka dominująca.
Stanowisko to stoi w sprzeczności z jedną z tez wynikających z szeroko komentowanych w ostatnim czasie wyroków Krajowej Izby Odwoławczej (sygnatury akt: KIO 2678/25, KIO 2686/25, KIO 2701/25) i Sądu Okręgowego w Warszawie (sygnatura akt: XXIII Zs 130/25, XXIII Zs 132/25 i XXIII Zs 133/25) dotyczących spółek z grupy kapitałowej Budimex. W tym zakresie wskazane orzeczenia są jednak, w mojej ocenie, błędne i szkodliwe dla całego rynku.
Równocześnie chciałbym podkreślić, że zachowania podmiotów z jednej grupy kapitałowej w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego mogą, a nawet powinny być oceniane z punktu widzenia zachowania uczciwej konkurencji i równego traktowania wykonawców. Inaczej mówiąc, nie jest tak, że takie podmioty są bezkarne. Konieczne jest jednak rozróżnienie tych dwóch kwestii.
Przepisy o zamówieniach nie funkcjonują w próżni
Przede wszystkim, trzeba wyraźnie zaznaczyć, że regulacje dotyczące zamówień publicznych, zarówno na poziomie unijnym jak i krajowym, regulują wyłącznie proces udzielania zamówień, czyli, co do zasady, aspekt proceduralny. Są to zatem akty, które w pozostałym zakresie są zakorzenione w istniejącym systemie prawnym i są, a raczej powinny, być z nim skorelowane. Oczywiście, nie oznacza to, że regulacje zamówieniowe nie mogą wykraczać poza aspekt...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)