Kodeks dobrych praktyk pilnie potrzebny
Idea „local content” powoli się materializuje, ale nie bez problemów. O barierach związanych ze zwiększaniem zaangażowania mniejszych krajowych firm w duże projekty inwestycyjne mówi adwokat Łukasz Gembiś, Local Partner z kancelarii DWF Poland Jamka sp.k.
Jakie bariery identyfikują firmy, które chciałyby współtworzyć lokalny komponent przy dużych inwestycjach, na przykładzie projektów wiatrowych na morzu?
Najczęściej wskazywane bariery prawne dotyczą dwóch etapów: wejścia do projektu, czyli udziału w postępowaniach zakupowych, oraz późniejszej realizacji kontraktu. Dla wielu polskich firm, zwłaszcza MŚP, pierwszą trudnością jest sama procedura przetargowa, szczególnie w reżimie prawa zamówień publicznych (PZP). Jest ona sformalizowana, wymaga rozbudowanej dokumentacji, doświadczenia, zdolności finansowej, referencji i zabezpieczeń. Dla dużych podmiotów to standard, dla mniejszych – często realna bariera wejścia. Z drugiej strony ten problem jest stopniowo oswajany dzięki warsztatom i działaniom edukacyjnym inwestorów oraz organizacji branżowych. W praktyce oznacza to, że wejście do tego systemu jest najtrudniejsze na początku, ale z każdym kolejnym postępowaniem przedsiębiorcy nabierają doświadczenia i znacznie sprawniej odnajdują się w tych realiach.
A sama realizacja? Co na tym etapie jest wyzwaniem dla rodzimego biznesu?
Sposób rozłożenia ryzyk kontraktowych. W praktyce na wykonawców i podwykonawców często przerzucana jest odpowiedzialność za zdarzenia, na które nie mają...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)