Co jest w projekcie prezydenta?
Przepisy ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych (PFIO) zawieszone na prezydenckich stronach z jednej strony nie zostawiają złudzeń, z drugiej rozczarowują. Rozczarowują, bo ustawa nie zawiera żadnej obietnicy panaceum dotyczącego środków na polską obronność. Nie zostawiają też złudzeń, że naprawdę liczy się jakaś inna ścieżka niż kredyty, pożyczki czy obligacje.
Dla pełnej jasności istotą pomysłu jest utworzenie kolejnego, alternatywnego dla Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych (FWSZ) instrumentu, który podlegałby operacyjnie Bankowi Gospodarstwa Krajowego. Ustawa tworzy więc nowy fundusz, dość jasno precyzuje jego cele, ale niemal całością odpowiedzialności za pozyskiwanie jego środków obarcza BGK. Różnica jest jedna. Zasadnicza, ale z perspektywy finansowej po pierwsze odległa, po wtóre niepewna. Chodzi o artykuł 20, który przewiduje, że „część rocznego zysku NBP (wpłata z zysku NBP) podlega odprowadzeniu na PFIO.” Ta część, to 95 proc. wypracowanych środków (5 proc. odprowadza się na rezerwę). Mechanizm domyka kolejny przepis, który nie ma charakteru akcydensowego, ale trwałego, że zyski NBP przestają być odprowadzane do budżetu państwa (art. 21 ust....
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)