Oto powody, by wyrzucić niby-SAFE
Chcąc zawetować ustawę o udziale Polski w unijnym mechanizmie SAFE, prezydent skonstruował zasłonę dymną. Jego konkurencyjny fundusz też ma się finansować z długu, tyle że droższego niż unijny. Bo zysk NBP to na razie miraż.
Karol Nawrocki chce zastąpić wynegocjowane przez rząd Donalda Tuska w Unii 44 mld euro taniego kredytu SAFE na obronność droższym krajowym, emitowanym przez BGK. I stworzyć z udziałem swoich ludzi fundusz, który będzie zarządzał pożyczonymi pieniędzmi. Z projektu ustawy nie wynika, jak dużymi – i to jest pierwszy powód, dla którego powinien zostać odrzucony.
Owszem, jako źródło finansowania prezydencki projekt wymienia na pierwszym miejscu zysk NBP, ale przez ostatnie lata nasz bank centralny miał stratę, wynikającą m.in. z umacniania się złotego. Zyski w kolejnych latach są więc niepewne. I to druga wada prezydenckiego projektu.
Trzecia jego wada to czas. Pieniądze na obronność potrzebne są tu i teraz (co...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)