Zarządzanie różnorodnością to już nie atut, ale konieczność
Minęły czasy, gdy pracodawcy mogli otwarcie preferować wybraną grupę – najchętniej młodych, a jednocześnie doświadczonych – pracowników. Dziś coraz więcej firm musi uwzględniać potrzeby bardzo różnych grup pracowników.
Rekordowy – aż 10 proc. – wskaźnik zatrudnienia osób w wieku emerytalnym (w IV kw. ub. roku pracowało ich już 852 tys.), jak również rekordowa liczba prawie 1,29 mln legalnie pracujących cudzoziemców, ujętych w rejestrach ZUS, to dowód na rosnące zróżnicowanie polskiego rynku pracy. Także w badaniach widać, że różnorodność pokoleniowa i kulturowa staje się codziennością coraz większej grupy pracujących Polaków.
W kolejnych latach ten trend będą wzmacniać zmiany demograficzne, w tym malejąca liczba młodzieży i osób w wieku produkcyjnym przy rosnącym udziale osób 65+. Według projekcji GUS z niespełna 20 proc. w 2023 r. wzrośnie on do ponad 29 proc. w 2050 r.
– Demografia sprawia, że polscy pracodawcy, niezależnie od wielkości, chcąc być konkurencyjni, będą mocniej zainteresowani wzmacnianiem otwartych na różnorodność miejsc pracy – twierdzi Marzena Strzelczak, doradczyni zarządu Forum Odpowiedzialnego Biznesu ds. DEI.
W rezultacie pracodawcom będzie coraz trudniej chwalić się „młodym, dynamicznym zespołem” i stawiać w programach benefitów na sportowe eventy. Zdaniem prof. Piotra Szukalskiego, demografa z Uniwersytetu Łódzkiego, w kolejnych latach wskaźnik zatrudnienia osób, które osiągnęły wiek emerytalny, będzie się w Polsce...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)