Zadłużamy się, żeby zrealizować potrzebne miastu inwestycje
Nie wykluczam, że gdyby pojawił się wieloletni program rządowy, pokusilibyśmy się o budowę miejsc schronienia. Mogłyby to być np. podziemne parkingi, które na co dzień służyłyby mieszkańcom – mówi Arkadiusz Wiśniewski, prezydent Opola.
Bądźmy świadomi i gotowi – zanim zawyją syreny. W ramach programu „Bezpieczne Opole” Urząd Miasta organizuje szkolenia dla mieszkańców. Jaką wiedzę chce im pan przekazać na takich szkoleniach? Co jest najważniejsze?
Szkolenie zorganizowaliśmy z inicjatywy wojewody opolskiego, który inicjuje je w każdym powiecie. Jaka wiedza jest na nich przekazywana? Przede wszystkim uświadamiamy mieszkańców o możliwych zagrożeniach. Opole ma w tym duże doświadczenia. Przypomnę duże powodzie, które nawiedziły miasto. Odrobiliśmy jednak lekcję, ponieważ w 2024 r. obroniliśmy stolicę regionu przed wdarciem się wody do Opola.
Zagrożenia wojenne to jednak coś zupełnie innego.
Oczywiście! Świat stał się bardzo niebezpieczny i nieprzewidywalny. Musimy mówić o tym głośno, ponieważ obecne pokolenia są pierwszymi, które bezpośrednio nie doświadczyły wojny. A przecież od czterech lat bomby spadają tuż przy naszej granicy.
Kilkadziesiąt sztuk specjalistycznego sprzętu (m.in. ciężkich wozów bojowych) trafiło do strażaków z województwa opolskiego. Zostały zakupione m.in. ze środków z Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. A w tym roku na co miasto chce wydać rządowe pieniądze?
Chcemy budować miejsca ukrycia. To zadania najtrudniejsze do realizacji. Kłopot polega na tym, że program rządowy jest...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)