Omnibus nie jest odwrotem od zrównoważonej transformacji
Pomimo poluzowania dyrektyw dotyczących zrównoważonego rozwoju presja inwestorów i instytucji finansowych nadal będzie wymuszać na firmach zbieranie i udostępnianie danych ESG, które pozwalają na lepszą ocenę ryzyka.
Niedawne przyjęcie przez Radę Europy finalnej wersji Pakietu Omnibus, która jeszcze bardziej złagodziła wymogi dotyczące raportowania zrównoważonego rozwoju i należytej staranności w tym zakresie (dyrektywy CSRD i CSDDD), było mocnym punktem wyjścia do debaty „Rzeczpospolitej”, podczas której ocenialiśmy „Krajobraz po Omnibusie”. Zastanawialiśmy się nad skutkami wprowadzonych zmian, a także nad powodami silnego oporu i obaw biznesu, które wymusiły na Komisji Europejskiej znaczące poluzowanie kluczowych regulacji ESG.
Jak podkreślał Piotr Glen, dyrektor Centrum Zrównoważonego Rozwoju w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie, cały proces stojący u podstaw wprowadzania dyrektyw CSRD, CSDDD, a także standardów raportowania zrównoważonego rozwoju (ESRS), już na wstępie źle „sprzedano” komunikacyjnie. Zbyt rzadko komunikowano biznesowi, że liczy się rzetelne, odpowiedzialne podejście do wdrażania zasad zrównoważonego rozwoju i szereg płynących z niego korzyści, a samo raportowanie kwestii ESG jest „wisienką na torcie”, finałem tego złożonego procesu.
Kij zamiast marchewki
– Zbyt rzadko też przekonywano firmy i biznes, że jest to budowanie przewagi konkurencyjnej, szansa na pozyskanie tańszego kapitału, w tym szczególnie „zielonego” kapitału od instytucji finansowych, albo...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)