Ameryka boi się zamachów ze strony Iranu
Po tym jak 28 lutego Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły ataki na Iran, wzrósł niepokój o ryzyko ataków terrorystycznych na terenie USA.
W Nowym Jorku dwóch mężczyzn, którzy według władz federalnych byli inspirowani przez Państwo Islamskie, przyniosło materiały wybuchowe domowej roboty na protest skrajnej prawicy przed rezydencją burmistrza. W Michigan naturalizowany obywatel Stanów Zjednoczonych pochodzący z Libanu wjechał pojazdem w synagogę, zanim został postrzelony przez ochronę. W Wirginii mężczyzna, wcześniej skazany za przestępstwo związane z terroryzmem, krzycząc „Allahu akbar”, otworzył ogień w sali wykładowej uniwersytetu.
Choć nie udowodniono tu ingerencji Iranu, te trzy akty przemocy w ciągu ostatniego tygodnia jeszcze bardziej postawiły Amerykę w stan niepokoju dotyczącego zwiększonego zagrożenia terrorystycznego w kontekście wojny na Bliskim Wschodzie. Władze federalne ostrzegają, że Iran może przeprowadzić odwetowe ataki na ziemi amerykańskiej, wykorzystując tzw. samotnych sprawców, drony i inne technologie, materiały wybuchowe, powiązane irańskie grupy terrorystyczne lub celowe cyberataki. Władze stanowe i lokalne podniosły poziom gotowości w obawie przed ewentualnym odwetem na swoim terytorium. Wraz z federalnymi służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo krajowe, analizują raporty wywiadowcze z...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)