Samorządy nie spieszą się z kosztowną wymianą oznakowania
W styczniu tego roku zmieniły się niektóre zasady ortografii. To istotne dla samorządów, bo jedna z ważniejszych zmian dotyczy pisowni wielką literą nazw obiektów w przestrzeni publicznej.
Chodzi m.in. o nazwy typu: aleja, brama, plac, bulwar czy rondo. W ubiegłym roku pisaliśmy aleja Róż, rondo Grzegórzeckie, ale od stycznia 2026 r. obowiązująca pisownia to Aleja Róż, Rondo Grzegórzeckie itd. Co to oznacza dla samorządów? Przede wszystkim konieczność wymiany przynajmniej części oznakowania.
Wymiana nie od razu
Kilka samorządów, jak np. Kraków czy Warszawa, część zmian już wprowadziło, inne mają zamiar zmienić oznakowanie, gdy tylko będzie to możliwe i nie będzie wymagało dodatkowego nakładu środków, ale niektóre, jak np. Bydgoszcz, Białystok czy Poznań nie mają zamiaru z wymianą się spieszyć.
Poznański Zarząd Dróg Miejskich wymienił niedawno na terenie prawie całego miasta stare, emaliowane tablice na nowe, zgodne z Systemem Informacji Miejskiej. – W związku z wprowadzeniem nowych zasad ortografii nie planujemy ponownej wymiany części oznakowania wyłącznie z tego powodu. Tablice będą zmieniane stopniowo wraz z ich zużyciem. Szacujemy, że dostosowanie tablic do nowych zasad ortograficznych oznaczałoby konieczność wymiany około 1000 sztuk. Koszt takiego przedsięwzięcia to 500 tys. zł – tłumaczy Bartosz Jankowski z Wydziału Komunikacji Społecznej poznańskiego...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)