Mniejszych gmin nie stać na inwestycje
Brakuje schronów, infrastruktury ochronnej i pieniędzy na jej budowę. Samorządy próbują wzmacniać system ochrony ludności, ale w wielu przypadkach barierą wciąż są finanse.
Zwłaszcza małe gminy czy powiaty są nadal słabo przygotowane na poważne sytuacje kryzysowe – od klęsk żywiołowych po zagrożenia związane z bezpieczeństwem państwa.
– Środki z POLiOC są niewystarczające w stosunku do naszych potrzeb. Oczekujemy 100 proc. finansowania, ponieważ jako niezamożna gmina wiejska nie mamy środków własnych na budowę infrastruktury obrony cywilnej. Należy zauważyć, że są to inwestycje, których szacunkowy koszt wynosi kilkadziesiąt milionów złotych – mówi Stanisław Jastrzębski, wójt gminy Długosiodło na Mazowszu, przewodniczący zarządu Związku Gmin Wiejskich RP.
Sprzęt jest, ale to dopiero początek
W wielu gminach pierwszym krokiem do budowania systemu reagowania kryzysowego jest wyposażenie w podstawowy sprzęt ratowniczy i logistyczny. Tak jest m.in. w gminie Długosiodło. W ubiegłym roku gmina w ramach dotacji celowej z Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej otrzymała ponad 336 tys. zł.
Pieniądze przeznaczono m.in. na uzupełnienie...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)