20 lat i trzy lekcje, których rynek wciąż nie odrobił
Afera WGI bywa określana jako matka polskich afer finansowych – poprzedniczka Amber Gold, Finroyal, Interbrok Investment i szeregu mniejszych podmiotów, które w kolejnych latach powtarzały ten sam schemat.
radca prawny, Kancelaria Prawna Skarbiec
W 2006 r. syndyk masy upadłości WGI Dom Maklerski zastał w kasie spółki około 200 000 zł. Łączne zobowiązania wobec klientów przekraczały 339 mln. Przez ostatnie comiesięczne raporty – wyglądające jak wyciągi bankowe, traktowane przez samą spółkę jako podstawa do wypłat – klienci widzieli rosnące salda. Biegli sądowi ustalili później, że WGI nie było w stanie pokryć zobowiązań wobec klientów w żadnej badanej dacie, wliczając w to pierwszy dzień działalności maklerskiej.
20 lat zajęło polskiemu wymiarowi sprawiedliwości, żeby powiedzieć, że to było przestępstwo. Wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z 5 marca 2026 r. (sygn. akt XII K 152/22), skazujący byłych członków zarządu WGI na kary pozbawienia wolności – nieprawomocny, zaskarżalny, wciąż odległy od finału – jest faktem procesowym, nie pointą. Pointy w tej sprawie nie ma. Jest za to podręcznik. Sprawa WGI to najlepiej udokumentowany w polskim orzecznictwie opis tego, jak działa architektura dezinformacji na rynku finansowym – od konstrukcji prawnej omijającej wymogi licencyjne, przez inżynierię dokumentów budujących fałszywe poczucie bezpieczeństwa, po wykorzystanie nadzoru regulatora jako argumentu marketingowego. Trzy lekcje z tego podręcznika są aktualne dziś bardziej niż kiedykolwiek.
Lekcja pierwsza
Centralnym elementem strategii marketingowej WGI...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)