Jak powstało radio? Część 2
Marconi zeznawał przed Sądem Śledczym w sprawie zatonięcia Titanica: 18 czerwca 1912 r. wygłosił szeroko komentowany referat wskazujący na znacznie radia w bezpieczeństwie na morzu.
W artykule przedstawionym w „Rzeczy o Historii” (13 marca br.) opisałem pierwsze próby stworzenia systemu łączności radiowej i pierwsze sukcesy w tej dziedzinie odniesione przez Guglielmo Marconiego. W opowiadaniu tym doszedłem do momentu, kiedy Włoch – po sukcesach odniesionych w łączności radiowej statków i okrętów znajdujących się na morzu – postanowił w 1901 r. nawiązać łączność radiową przez Atlantyk.
Podjęta ambitna próba była gigantycznym przedsięwzięciem, które kosztowało – ogromną, jak na ówczesne czasy – sumę 40 tysięcy funtów. Nadajnik umieszczony został w małej wsi Poldhu w Kornwalii, a odbiornik w miejscowości Signal Hill w Nowej Fundlandii. Do wysłania sygnału wystarczająco mocnego, żeby pokonał odległość ok. 3,5 tys. km dzielącą odbiornik od nadajnika, potrzebna była bardzo duża energia. Nadajnik (iskrownik produkujący falę radiową) zasilany był napięciem aż 150 tys. V. W 1901 r. było to napięcie gigantyczne. Cały nadajnik zasilała ogromna, jak na ówczesne czasy, prądnica dostarczająca energię elektryczną o napięciu 1500 V i prądzie 25 A. Jako antena nadawcza posłużył drut o długości 150 m, wzniesiony pionowo w górę za pomocą latawca przytwierdzonego do jego górnego końca. Historycy techniki twierdzą, że nadajnik wysyłał falę radiową o długości...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
