Ten pozew to sygnał do rozliczeń
Uzasadnieniem roszczenia regresowego jest matematyka. Tyle pieniędzy Skarb Państwa musiał zapłacić na skutek złośliwych zachowań Macieja Nawackiego wobec Pawła Juszczyszyna – mówi Krzysztof Krygielski, prezes SR w Olsztynie.
Złożył pan pierwszy pozew za działanie sędziów w czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości. Padło na sędziego Macieja Nawackiego. To przypadek?
Absolutnie nie. Na tę sprawę trzeba popatrzeć dwutorowo. Po pierwsze – w tamtym czasie pan Nawacki reprezentował Skarb Państwa jako prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie. Po drugie – to w związku z jego czynnościami, jego zachowaniami, doszło do konieczności wypłacenia odszkodowania i pokrycia kosztów procesu przez Sąd Rejonowy w Olsztynie. Jestem teraz prezesem tego sądu, więc powinienem domagać się zwrotu tych pieniędzy od pana Nawackiego.
Jaka to suma?
Żądanie opiewa na 96 424 zł wraz z odsetkami, a więc do czasu wydania wyroku i doliczenia odsetek będzie to wyższa kwota.
Na czym konkretnie miało polegać szkodliwe działanie ówczesnego prezesa SR w Olsztynie? Wszyscy pamiętamy podarcie przez Macieja Nawackiego projektu uchwały zgromadzenia sędziów tamtejszego sądu. To najmocniejszy z zarzutów?
Podarcie projektu uchwały było manifestacją jego poczucia bezkarności, braku empatii i szacunku dla innych kolegów i dla instytucji zgromadzenia. To zachowanie było bardzo podobne do ostatniego zachowania Karola Nawrockiego na Węgrzech wobec dziennikarza chcącego zadać mu pytanie. Poprzednia grupa rządząca najwyraźniej...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)