Chiny szykują się na zyski
Mimo formalnej bliskości obu krajów Pekin nie przyszedł na pomoc Teheranowi. Za to chce maksymalnie wykorzystać wojnę i jej skutki.
– Poza swoim najbliższym sąsiedztwem Chiny po prostu niewiele chcą lub mogą zrobić w sprawie przewagi militarnej USA, przynajmniej na razie – ekspert Lukas Fiala tłumaczy, dlaczego Pekin zachowuje dystans wobec amerykańsko-izraelskiej wojny z Iranem.
Nikt jednak nie jest pewien, czy Chiny nie wspierają w jakiś sposób irańskiej armii. Wiadomo, że drugi bliski partner Irańczyków – Rosja – dostarcza informacje wywiadu satelitarnego i elektronicznego. Izraelska armia nawet zaatakowała irańskie okręty na Morzu Kaspijskim, przewożące jakąś rosyjską broń.
Broń dla Irańczyków?
Chin nie udało się przyłapać na takiej bezpośredniej pomocy. – Jedną z niespodzianek tej wojny jest to, że irańskie rakiety są znacznie celniejsze niż w starciach dziewięć miesięcy wcześniej (chodzi o konflikt amerykańsko-izraelsko-irański w czerwcu 2025 r. – red.). To wywołuje wiele pytań o systemy naprowadzania tych pocisków – mówił jednak na początku obecnej wojny były szef francuskiego wywiadu Alain Julliet. – Chiny zapewniły im dostęp do swej sieci nawigacji satelitarnej BeiDou – sądzi.
Amerykańscy wojskowi poprzednio zagłuszali sygnały naprowadzające irańskich rakiet, gdyż posługiwały się one amerykańskim GPS. Ku swemu zaskoczeniu teraz mają z tym kłopot, możliwe że z powodu chińskiej pomocy.
– Oficjalnie zawsze...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
