Czy papieże mogą zapewnić pokój?
Stolica Apostolska należy do kurczącej się grupy aktorów światowych opowiadających się za multilateralizmem i porządkiem globalnym opartym na Organizacji Narodów Zjednoczonych. Autorytet papieży w polityce międzynarodowej systematycznie słabnie, a złota epoka sprawczości dyplomacji watykańskiej wydaje się już przeszłością.
Przywołajmy na początku wypowiedzi, które dzieli dystans ponad stu lat. W ogłoszonej jesienią 1914 r. swojej pierwszej encyklice „Ad Beatissimi Apostolorum” Benedykt XV, wybrany na konklawe zaledwie miesiąc po wybuchu I wojny światowej ubolewał: „Ani ruinom, ani mordom nie ma miary; codziennie ziemia nową krwią spływa, pokrywa się ciałami rannych i zabitych (...) Tymczasem, gdy z jednej i z drugiej strony ogromne wojska toczą zacięte walki, miasta, rodziny i poszczególni ludzie jęczą pod brzemieniem boleści i nędzy, które wojen smutny stanowią orszak: rośnie z dniem każdym niezmierna wdów i sierot liczba; upada wskutek przerwanych komunikacji handel; opuszczone są role; milczą sztuki; zamożni w ucisku, ubodzy w nędzy, wszyscy zaś żyją w smutku”.
Po 112 latach Leon XIV podczas kazania wygłoszonego w Środę Popielcową 18 lutego 2026 r. w Bazylice Świętej Sabiny na rzymskim Awentynie, nawiązując do słów Pawła VI o symbolice posypywania głów popiołem na początku Wielkiego Postu, przyznał: „Dzisiaj możemy (...) poczuć w nałożonym na nas popiele ciężar płonącego świata, całych miast zniszczonych przez wojnę: popioły prawa międzynarodowego i sprawiedliwości między narodami, popioły całych ekosystemów i zgody między ludźmi”.
Świat z 1914 i 2026 r. dzieli przepaść polityczna,...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)