Najbardziej japońska ze wszystkich sztuk
Najciekawsze w kabuki jest to, że mężczyźni, którzy wcielają się w role damskie, potrafią być bardziej powabni, pociągający, piękniejsi nawet od samych kobiet.Rozmowa z Nakamurą Hayato, wschodzącą gwiazdą kabuki
Na każde przedstawienie teatru kabuki w Tokio przychodzą tłumy, o bilet trudno. A przecież to jest sztuka, która narodziła się cztery wieki temu, w okresie Edo. Dziś wokół budynku, w którym się znajdujemy, wystrzeliły wieżowce ze szkła i stali. To jest zupełnie inna Japonia. Jak wytłumaczyć entuzjazm Japończyków dla tak zamierzchłej sztuki?
Są po temu dwa powody. Po pierwsze, kabuki jest absolutnie unikalną sztuką w skali światowej. Narodziła się w Japonii, która z uwagi na swoje położenie na wyspach rozwijała się przez wiele pokoleń w zupełnej izolacji. Ale jednocześnie w okresie Edo kabuki było zasadniczo jedyną rozrywką. Kto więc wtedy mógł, ten kabuki podziwiał. Ta sztuka stała się więc niejako esencją japońskiego kodu genetycznego. Tym, czym Japonia dziś jest. Ale drugim powodem jest piękno kabuki. Wspaniałe kimono, wyrafinowane wzornictwo, maestria tańca, makijażu. Unikalna gra aktorska. Dlatego z każdym rokiem coraz więcej osób staje się miłośnikami tej sztuki.
Na zewnątrz nie wszystko jest piękne. Wielu powiedziałoby wręcz, że piękna w naszym codziennym życiu brakuje. Musimy żyć w domach z betonu, jesteśmy skazani na przetworzone pożywienie, ciągle się spieszymy. Żyjemy na co dzień w kulturze masowej. Może widzowie przychodzą tu, aby choć na chwilę...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
