Woń dawnego imperium
Odwiedzając Piazza Unita, łatwo przywołać czasy świetności Triestu, rok – powiedzmy – 1897, gdy Franciszek Józef świętował złoty jubileusz swojego panowania, a miasto zdawało się całemu światu absolutnie spełnione, stylowe i funkcjonalne.
Triest wciąż przesycony jest magią systemu cesarsko-królewskiego. Apodyktyczny cesarz Karol VI łypie na nas ze swej kolumny na Piazza Unita. Leopold I wznosi jabłko i berło wysoko nad Piazza della Borsa, a cesarzowa Elżbieta „Sisi”, krnąbrna żona Franciszka Józefa, stoi w cieniu drzew tuż przed dworcem kolejowym. Budynki urzędów z czasów świetności imperium górują nad wieloma ulicami niczym złowrogie mumie. Siedziby banków i firm ubezpieczeniowych chełpią się chwalebną przeszłością, która prześwieca przez lady z marmuru i mahoniu, podłogi dekorowane mozaikami czy pompatyczne rzeźby. (...)
„Dobrze wyposażony” dom barona
Dawna siedziba jednego z włodarzy cesarskiego Triestu jest dostępna dla zwiedzających, mieści się tam bowiem wyjątkowo osobiste muzeum, poświęcone wyłącznie temuż włodarzowi. Baron Pasquale Revoltella był kosmicznie bogatym kawalerem rodem z Wenecji. Zbił fortunę, prowadząc niekiedy podejrzane spekulacje na rynku zboża, drewna i mięsa. Na krótki czas trafił do więzienia, później jednak odbudował swą reputację, aby ostatecznie zostać modelowym triesteńskim potentatem czasów Franciszka Józefa. Miał udziały w wielu interesach: był założycielem Assicurazioni Generali, jednej z największych europejskich firm ubezpieczeniowych, oraz właścicielem najlepszego w mieście...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
