Zainwestuj w atrament, kałamarz i stalówkę
„Ink” to dobry wybór dla miłośników gier logicznych, którzy nie szukają mocnej interakcji między graczami, lecz wolą skupić się na precyzyjnej realizacji założonej strategii, którą modyfikują w zależności od aktualnego stanu gry.
Mało kto już dzisiaj używa atramentu. Wydaje się, że wieczne pióra stanowią już tylko ozdobę ekskluzywnych gabinetów, gdzie od wejścia mają nas uderzyć luksus i bogactwo, albo element ćwiczeń dla dzieci w szkołach podstawowych, które bazgrzą jak kura pazurem (inaczej nigdy nie nauczysz się ładnie pisać! – tak przynajmniej mawiała moja polonistka, która widząc, jak stawiam pierwsze litery, kazała mi wyrzucić długopis i przestawić się na pióro). Kaligrafia to już głównie hobby i to raczej niezbyt popularne. Ale atrament można też rozcieńczać wodą i używać jako akwareli, tworząc różnorodne przejścia tonalne i cieniowanie, a także łączyć z innymi technikami malarskimi. Przed takim wyzwaniem staniemy właśnie w grze „Ink”, gdzie opanowanie wszystkich jego właściwości przyniesie nam nie lada korzyści punktowe.
Myśl do przodu
Atrament nie wybacza błędów. Jednak gdy zostanie w pełni opanowany, przynosi nieraz zaskakujące, wyrafinowane efekty. W „Ink”, abstrakcyjnej, logicznej grze planszowej przeznaczonej dla jednego do czterech graczy będziemy starali się rozwinąć swój artystyczny potencjał, tworząc fenomenalne, unikalne obrazy, które później staną się chlubą każdej kolekcji koneserów sztuki. Odpowiednie użycie atramentu będzie wymagało strategii, opanowanych ruchów, a całość...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
