Sąd, sądem...
Agnieszka Wojciechowska van Heukelom: „W reakcji na skandaliczne skazanie Adama Borowskiego na więzienie wpisujcie komentarze o treści »moim zdaniem Roman Giertych utrzymuje kontakty z przestępcami«. Im więcej osób z imienia i nazwiska to podpisze, tym lepiej. Wszystkich nas nie wsadzą!”.
Pani poseł, nienajostrzejsza kredka w pisowskim piórniku, wezwała internautów, by masowo powielali zdanie, które było przedmiotem głośnego prawnego sporu między Romanem Giertychem a Adamem Borowskim. To właśnie za tę wypowiedź Borowskiego Giertych skierował przeciwko niemu prywatny akt oskarżenia, wykorzystując do tego niesławny art. 212 kodeksu karnego, który każdy polityk chce znieść, gdy jest w opozycji i nigdy nie próbuje tego zrobić, gdy już rządzi. Ostatecznie panowie spotkali się w sądzie, gdzie jeszcze przed rozpoczęciem procesu Borowski się z Giertychem dogadał i oświadczył, że go przeprosi, co zostało odnotowane w protokole z rozprawy i wydawało się, że sprawa skończy się dla zasłużonego opozycjonisty w miarę bezboleśnie. Gdyby zgodnie z ustaleniami zamieścił...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)