Trupy zalegają na ulicach
Brazylijski „Tajny Agent” to obok norweskiej „Wartości sentymentalnej” Joahima Triera najlepszy film z całej tegorocznej stawki oscarowej. Znamienne, że nie są to filmy hollywoodzkie.
W idealnym świecie to albo film Triera, albo „Tajny Agent” Klebera Mendonca Filho dostałby statuetkę za najlepszy film roku. O ile film Triera jest przenikliwą wiwisekcją rodziny, o tyle brazylijskie dzieło reżysera „Bacurau” jest lustracją brazylijskiej dyktatury lat 70., ale dokonanej przez pryzmat opowieści o wiecznie uciekającym ojcu. Od czego i do czego uciekającym?
Wagner Moura wciela się w Marcelo. Poznajemy go na stacji benzynowej, na którą przyjeżdża żółtym garbusem. Żar słońca, pustynne bezdroża i przykryty kartonami trup leżący przy drodze, którego nikt nie zabiera. Do tego pojawia skorumpowana policja, która postanawia skontrolować Marcelo. Filho w jednej scenie rozstawia na planszy...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
