Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Orbán puścił kraj z torbami

02 kwietnia 2026 | Pierwsza strona | Jędrzej Bielecki

Przeszło 40 proc. Węgrów ma trudności z wiązaniem końca z końcem.

Pierwszy szok jest już po wylądowaniu na lotnisku w Budapeszcie. Do centrum miasta można dostać się autobusem. Ale to szczególne doświadczenie. Pojazd przedziera się wąską drogą, co chwilę podskakuje na wybojach, unika dziur.

– Od kiedy pensje przestały rosnąć, Węgrzy są coraz bardziej zdani na transport publiczny, który jest w fatalnym stanie. Także koleje – mówi „Rz” Iker Aron, zastępca szefa instytutu ekonomicznego OGResearch w Budapeszcie.

Rodzącą się węgierską klasę średnią zdziesiątkowała inflacja, najwyższa w Unii Europejskiej, ale też stagnacja gospodarki trapionej rekordową korupcją. Spór z Brukselą spowodował, że zagraniczni inwestorzy stracili zaufanie do Węgier i pożyczają im pieniądze tylko na wysoki procent. Jak kiedyś Grecji.

Wydanie: 13443

Wydanie: 13443

Spis treści

Gość „Rzeczpospolitej”

Zamów abonament