Nowi w TK i Nawrockiego szachy 3D
Karol Nawrocki miał okazję pokazać, że nie jest podnóżkiem Jarosława Kaczyńskiego. Wykorzystał ją w osobliwy sposób.
Gra wokół obsady wakatów w Trybunale Konstytucyjnym przybrała postać szachów 3D. Nieliczni wierzyli, że prezydent zaprosi wybranych w połowie marca sześciu nowych sędziów na ślubowanie, przeważało przekonanie, że powie im twarde „nie”. To, że zacznie przebierać w nich jak w ulęgałkach, chyba mało komu przyszło do głowy. Wręcz pojawiały się głosy, że całą szóstkę „spaliła” jedna kandydatura – byłego szefa sędziowskiego stowarzyszenia Iustitia, działającego na PiS i jej sympatyków jak płachta na byka i uważanego przez przedstawicieli tej partii za polityka w todze.
Nawrocki zaprosił – na razie, zastrzegę – dwie osoby: Magdalenę Bentkowską i Dariusza Szostka. Politycznie to zręczny ruch, bo prezydent...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)