O czym Amerykanie rozmawiają z Białorusią
Prezydent USA dziarskim krokiem wchodzi na geopolityczny teren Rosji i demonstruje Władimirowi Putinowi, że ma wpływ na jego najbliższego sojusznika. Czy Aleksander Łukaszenko wykorzysta tę szansę?
„W zeszłym tygodniu mój wysłannik na Białoruś, John Coale, po negocjacjach z szanowanym prezydentem Aleksandrem Łukaszenką doprowadził do uwolnienia kolejnych 250 więźniów politycznych! Oznacza to, że łączna liczba więźniów łaskawie uwolnionych przez prezydenta Łukaszenkę od maja ubiegłego roku przekracza już 500. Chciałbym złożyć prezydentowi najserdeczniejsze PODZIĘKOWANIA (pisownia oryginalna – red.) za to działanie” – napisał w poniedziałek w swojej sieci społecznościowej Truth Social prezydent USA Donald Trump.
Dla białoruskiego dyktatora, który ostatnio wrócił z kilkudniowej podróży do Korei Północnej i od wielu lat nie przekraczał granic żadnego z państw Zachodu, to kolejna szansa na przynajmniej częściowe wyjście z izolacji międzynarodowej. Z poprzedniego zaproszenia Trumpa na inaugurację Rady Pokoju Łukaszenko nie skorzystał, tłumacząc to... zaplanowaną wcześniej wizytą w Mińsku przewodniczącej Senatu Zimbabwe Mabel Chinomony. Niezależni białoruscy eksperci wówczas uznali, że dyktator nie poleciał, obawiając się reakcji Putina. Biały Dom...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)