Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Orbán puścił Węgrów z torbami

02 kwietnia 2026 | Świat | Jędrzej Bielecki
Centrum Budapesztu, 200 metrów od Cafe New York, najsłynniejszej kawiarni stolicy
autor zdjęcia: Jędrzej Bielecki
źródło: Rzeczpospolita
Centrum Budapesztu, 200 metrów od Cafe New York, najsłynniejszej kawiarni stolicy
Pociąg Intercity do miasta Békéscsaba na wschodnich Węgrzech
autor zdjęcia: Jędrzej Bielecki
źródło: Rzeczpospolita
Pociąg Intercity do miasta Békéscsaba na wschodnich Węgrzech

Infrastruktura się rozpada, służba zdrowia niedomaga, a drożyzna zdziesiątkowała klasę średnią. Czy w nadchodzących wyborach Węgrzy wystawią reżimowi Viktora Orbána za to rachunek?

Istvan ma taką swoją małą przyjemność: każdego dnia kupuje bałkański kefir. Ale teraz jest z tym coraz większy problem.

– Zawsze buteleczka kosztowała 200 forintów (2,2 zł). Ale ostatnio cena zaczęła systematycznie rosnąć. Aż dobiła do 439 forintów (4,9 zł). Przed wyborami, to nic zaskakującego, dzięki publicznym dotacjom nieco spadła. Ale to wciąż 380 forintów (4,22 zł). Prawie dwa razy tyle, co wcześniej – martwi się w rozmowie z „Rzeczpospolitą” profesor starożytnej greki na budapesztańskim uniwersytecie ELTE, najbardziej prestiżowym w kraju.

Ten kefir to może byłby detal gdyby nie to, że drożyzna na Węgrzech stała się powszechna. Na początku 2023 r. inflacja osiągnęła w ujęciu rocznym przeszło 26 proc., najwięcej ze wszystkich krajów Unii Europejskiej. Ale to średnia, bo ceny za podstawowe produkty spożywcze skoczyły bardziej, nieraz nawet podwoiły się.

Słabsi, biedniejsi coraz gorzej to wytrzymują. W Budapeszcie wróciły zapomniane obrazki ludzi śpiących na ulicy, bezdomnych przeszukujących śmietniki. A stolica i tak jest relatywnie zamożna, znacznie większa bieda panuje na wsi. Tam jednak jest bardziej ukryta.

– Po rodzicach odziedziczyłem działkę w Tiszaroff, malutkiej wiosce jakieś 100 kilometrów na wschód od Budapesztu. Ludzie mają tu dużo niższe dochody, w szczególności w społeczności romskiej: odpowiednik może jakiś 500 euro (2,2 tys. zł)...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13443

Wydanie: 13443

Spis treści

Gość „Rzeczpospolitej”

Zamów abonament