Tereny podmokłe: prosta recepta na zmiany klimatu
Mokradła to tereny wyjątkowo cenne ekologicznie, ale ich degradacja postępuje na świecie w zastraszającym tempie. Jako kraj tracimy na tym bardzo dużo – nie tylko gospodarczo, lecz także militarnie.
Zgodnie z raportem Konwencji o Terenach Podmokłych, który ukazał się w lipcu 2025 r. postępująca degradacja terenów podmokłych stanowi poważne zagrożenie zarówno dla środowiska i ekosystemów, jak i dla gospodarki. Naukowcy oceniają, że od 1970 r., terenów podmokłych, zarówno systemów słodkowodnych, takich jak torfowiska, rzeki i jeziora oraz przybrzeżnych systemów morskich, w tym namorzyn i raf koralowych, zniknęło aż 22 proc., a kolejne 25 proc. jest w kiepskim stanie. Oznacza to, że zanikają szybciej niż jakiekolwiek inne ekosystemy. Ich dalsze niszczenie może kosztować światową gospodarkę 39 bilionów dol. do 2050 r.
Zalet terenów podmokłych nie sposób przecenić. Stanowią kluczowe narzędzie retencji wody, dzięki czemu pomagają w łagodzeniu skutków suszy. Gleby torfowe są w stanie zatrzymywać ilość wody kilkukrotnie przewyższającą ich masę, co zapewnia stabilny poziom wód gruntowych oraz dostępność wody w czasie, gdy nie występują opady deszczu. Mokradła stanowią też naturalne zabezpieczenie przed powodzią, wchłaniając nadmiar wody, magazynując ją, a następnie uwalniając powoli, zapobiegając dzięki temu gwałtownemu wzrostowi poziomu wody w rzekach.
Na ratunek bagnom
To również bardzo istotne narzędzie pochłaniania dwutlenku węgla – same torfowiska magazynują go niemal dwukrotnie więcej niż lasy na całym...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
