Ogarnij się, chłopie!
Podczas konferencji prasowej znów ktoś bezczelnie go spytał o jakieś „ruskie konotacje”.Antyhumoreska
Zawsze wkurzali go dziennikarze. Co to zresztą za zawód? – pytał sam siebie w duchu. Kłapanie dziobem, rozsiewanie plotek, zadawanie niewygodnych pytań, bezczelność posunięta do granic. Jak tak można? Bywali światowi przywódcy, którzy przeganiali to towarzystwo kijem. Taki na przykład Idi Amin. Zawodowy bokser. I to z sukcesami. Czy jakiś dziennikarzyna odważyłby się zadawać mu chamskie pytania? Skąd. Jeśli nawet sam Amin nie zdążyłby mu przygrzać piąchą w czasie konferencji prasowej, to z przyjemnością zrobiłaby to jego ochrona kilka minut później. I wyrzuciła chłopinę za drzwi w stanie… nienadającym się. He, he… – uśmiechnął się sam do siebie.
A taki Ceausescu? Dziennikarze robili w gacie przed konferencją prasową, bo wiedzieli, że nad komfortem przywódcy czuwa Securitate. Jedno fałszywe pytanie, jeden fałszywy ruch i po dziennikarzu. A nawet całej redakcji. Bęc… i tytułu nie ma. Albo i jest, ale z nowym naczelnym i połową nowego zespołu.
Cholerni dziennikarze....
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)