W kraju maczystów udawaj wariatkę
Opowieść o nieprzeciętnej kobiecie w tym dziwnym i fascynującym kraju, Kolumbii. Kobiecie wrażliwej, ale też zbuntowanej, do bólu niezależnej.
K olumbijska rzeźbiarka Feliza Bursztyn, przebywająca na emigracji we Francji, umarła ze smutku o 22.15 w zeszły piątek 8 stycznia w paryskiej restauracji” – od tych słów zaczynają się najczęściej teksty dotyczące „Imion Felizy” Juana Gabriela Vásqueza (pisarz na zdjęciu). Sztanca? Niekoniecznie. W tym przypadku kwintesencja tej prozy. Słowa pochodzą z pośmiertnego felietonu Gabriela Garcíi Márqueza, przyjaciela Felizy. Márquez jest też jedną z drugoplanowych postaci książki Vásqueza.
Zacznijmy zatem od Felizy. Córka imigrantów z Polski, którzy na zasadzie splotu przypadków znaleźli się w Bogocie. Dzięki temu uniknęli Shoah. Feliza, której imię oraz nazwisko nieustannie przekręcano czy to w Kolumbii, czy w innych zakątkach świata, rzeczywiście...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

