Na własnych nogach
Polska musi ochronić własne interesy bezpieczeństwa w nowych europejskich uwarunkowaniach i dostosować własną politykę do zupełnie nowej, zmienionej Ameryki. A to wymusza na nas zupełnie inny sposób działania i myślenia, niż ten, do którego przywykliśmy.
Polacy doczekali się w końcu prawdziwego testu na własną państwową dojrzałość w Europie. Od tego, jak go przejdą, zależeć będzie bardzo wiele. Dotąd bowiem z niemałym sukcesem ćwiczyli się w umiejętnościach adaptowania do ustanawianych przez innych reguł gry – w Brukseli, Berlinie, Paryżu czy Waszyngtonie. Mozolnie ciułali swój nowy potencjał, budowali zachodni wizerunek, doskonalili zdobyte umiejętności – wszystko to w trybie godnych uznania wysiłków, które przez ponad trzy dekady podejmowali, trzymając się roli wzorowych, a czasami krnąbrnych uczniów. Dzisiaj po raz pierwszy chyba w stopniu tak nieuchronnym będą musieli stanąć na własnych nogach.
Z tego względu martwi łatwość, z jaką wciąż wchodzimy czasami w szyte nam przez innych buty. Zamiast więc zachować zimną krew, trzymać się własnych interesów i uznać obecną sytuację za nową szansę, zbyt często wyczerpujemy swoją inwencję i energię głównie na dostrajanie się do wszechogarniających w Europie lamentów na temat złego i szalonego Donalda Trumpa. Jest to chyba najbardziej niemądra i jałowa formuła europeizowania się polskiego komentariatu oraz części naszych ekspertów i polityków na przestrzeni ostatnich 35 lat.
Dziś różne symptomy mogą wskazać na to, że Trump faktycznie postanowił podążać drogą pogłębiającej się...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)