Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

James Bond nie zapali e-papierosa

25 kwietnia 2026 | Plus Minus | Michał Chudoliński
Gdy pisze dalszy ciąg przygód Bonda czy Holmesa, dla Anthony'ego Horowitza „liczy się to, co zostawili autorzy: w przypadku Fleminga – 14 książek, w przypadku Doyle’a – około 60 opowiadań”. – To jest fundament. Dlatego zanurzam się w ich świecie i uczę się go od środka – mówi
autor zdjęcia: Anna Lythgoe
źródło: Rzeczpospolita
Gdy pisze dalszy ciąg przygód Bonda czy Holmesa, dla Anthony'ego Horowitza „liczy się to, co zostawili autorzy: w przypadku Fleminga – 14 książek, w przypadku Doyle’a – około 60 opowiadań”. – To jest fundament. Dlatego zanurzam się w ich świecie i uczę się go od środka – mówi

W klasycznym kryminale najważniejsza jest relacja między detektywem a czytelnikiem. Idą ramię w ramię przez całą historię, mają ten sam cel i podążają tą samą drogą – chcą odkryć prawdę. To chyba jedyny gatunek literacki, w którym bohater i odbiorca są tak ściśle zjednoczeni w jednym procesie poznawczym.Rozmowa z Anthonym Horowitzem, pisarzem, scenarzystą

Serial „Moonflower Murders”, który właśnie zadebiutował na platformie Viaplay, to nie tylko zabawa formą, ale też historia o emocjach, pamięci i poczuciu winy. Kiedy zrozumiał pan, że taka wielowarstwowa konstrukcja jest tu naprawdę potrzebna?

To dla mnie absolutnie fundamentalne. Nie widzę sensu w pisaniu kryminałów, które są jedynie łamigłówkami – pozbawionymi głębi, charakteru, myśli i emocji. To nie sama zbrodnia mnie interesuje. Nie lubię przemocy, nie fascynuje mnie zabijanie. Ale morderstwo w opowieści jest najszybszym sposobem, by dotrzeć do sedna człowieka – uchwycić go w momencie granicznym, kiedy emocje są wyostrzone do maksimum, a stawka najwyższa z możliwych, bo na szali leży całe życie. Dlatego, kiedy piszę kryminał, najważniejsze nie jest dla mnie „kto zabił”. Interesuje mnie przede wszystkim świat tej historii – jej środowisko, ludzie, którzy go zamieszkują, i emocje, które popychają ich do określonych wyborów. To one ustawiają bohaterów w konkretnych pozycjach, zmuszają ich do działania i ostatecznie prowadzą do zbrodni.

Ma pan rzadką perspektywę: zna pan klasyczny kryminał jako czytelnik, powieściopisarz i scenarzysta. Co jest dziś najtrudniejsze w przełożeniu klasycznej zagadki na ekran – utrzymanie suspensu, tempo, wiarygodność dedukcji, a może pogodzenie...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13462

Wydanie: 13462

Zamów abonament