Ciekawy przypadek Kanye Westa
Jak to się stało, że jeden z najgenialniejszych amerykańskich producentów muzycznych nie może zagrać dziś koncertu w Polsce? Czy jest to dowód na jego upadek? Niekoniecznie.
Decyzja o organizacji koncertu Kanye Westa w Polsce jest nie do przyjęcia. Mówimy o artyście, który publicznie wygłaszał antysemickie treści, relatywizował zbrodnie i zarabiał na sprzedaży koszulek ze swastyką. To nie są »kontrowersje«. To świadome przekraczanie granic i normalizowanie nienawiści” – napisała minister kultury Marta Cienkowska, gdy ogłoszono, że Kanye West, znany dziś jako Ye, zagra 19 czerwca koncert na stadionie w Chorzowie.
Jeszcze dalej poszedł szef MSZ Radosław Sikorski. – Demokracja ma prawo bronić się przed radykałami. Pan Kanye West do Polski nie wjedzie. Miejsce faszystów jest w więzieniu – powiedział.
Oficjalnie koncert został odwołany z przyczyn „prawno-formalnych”, z czym polemizują organizatorzy, podkreślając, że z ich strony organizacja była przeprowadzona rzetelnie. Nie jest tajemnicą, że chodziło więc o presję polityczną, która wpisała się we wcześniejszą decyzję o zakazie wjazdu dla Westa do Wielkiej Brytanii. Również koncerty we Francji i w Szwajcarii zostały odwołane. Dla fanów to wielka strata, bo najnowsza płyta Ye pt. „Bully” jest dowodem na to, że jest on wciąż genialnym producentem, z którym nie mają oporów współpracować tak znaczący dziś raperzy jak Travis Scott. W Europie Ye stał się persona non grata.
Wypadek, psychoza...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
