Po co samorządom strategie lokalne?
Wciąż co szósta gmina nie ma własnej strategii rozwoju. Tymczasem do początku lipca wszystkie powinny przynajmniej rozpocząć nad nią prace.
null
Strategia rozwoju gminy stanie się niedługo podstawowym sposobem planowania lokalnego. Drugim będą plany ogólne. Firma audytorsko-doradcza Grant Thornton sprawdziła, ile gmin ma obecnie uchwalone strategie rozwoju lub prowadzi nad nimi prace. Przyjęto przy tym, że jeśli gmina nie ma własnego opracowania koncepcyjnego, a wspólne z sąsiadującymi JST (w ramach powiatu lub stowarzyszenia), to zaliczona jest do grupy nieposiadających dokumentu. Obecnie strategie ma lub je przygotowuje 82 proc. gmin, czyli 2022 jst. Brakuje ich w 457 gminach. Najwięcej ich nie przyjęły i się nimi nie zajmują obecnie samorządy w województwach: lubelskim (95) i mazowieckim (57).
Autorzy raportu „Strategiczna luka w polskich samorządach”, który „Rzeczpospolita” opisuje jako pierwsza, zwracają uwagę na to, iż właśnie w woj. lubelskim i podlaskim najwięcej gmin stworzyło wspólne dla kilku jednostek strategie. Spora liczba gmin bez opracowania na Mazowszu jest interpretowana przez autorów raportu częściowo jako efekt skali. Najmniej gmin nie ma tego typu opracowań w województwach: opolskim (10), pomorskim (15) i małopolskim.
null
Co może psuć perspektywiczne plany?
null
Maria Murawska, menedżer w Grant Thornton i autorka raportu, uważa, że to dobrze, że ponad 80 proc. gmin ma lub przygotowuje strategię swojego rozwoju. Zwraca uwagę na to, iż w...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)