To był wyczerpujący rok dla kanclerza Merza
Gospodarka niemiecka przestała balansować na krawędzi recesji, ale wzrost gospodarczy jest umiarkowany i kruchy. Zagraża mu wojna na Bliskim Wschodzie. Z cięć wydatków na emerytury i służbę zdrowia finansowane są programy zbrojeń.
null
Niemiecki kanclerz Friedrich Merz wyraźnie nie ma szczęścia. W ciągu 11 miesięcy swoich rządów trzykrotnie odwiedzał prezydenta USA Donalda Trumpa i starał mu się przypodobać, tak by Niemcy zostały uznane przez Stany Zjednoczone za kluczowego sojusznika, któremu powierzone zostanie bezpieczeństwo Europy. Te starania zostały jednak zepsute przez niefortunną wypowiedź Merza, o tym, że „Iran upokarza USA”. Choć niemieccy oficjele wycofywali się z tego twierdzenia i deklarowali wsparcie dla Stanów Zjednoczonych oraz Izraela, to Trump ogłosił wycofanie 5 tys. amerykańskich żołnierzy z Niemiec oraz zapowiedział dalsze redukcje ich liczby. Jednocześnie Merz mocno traci na popularności wewnątrz Niemiec. Niedawny sondaż Instytutu Forsa wskazuje, że jedynie 11 proc. obywateli RFN pozytywnie ocenia pracę jego rządu. Sam rząd targany jest konfliktami wewnętrznymi, szczególnie z koalicjantem – ministrem finansów Larsem Klingbeilem, reprezentującym socjaldemokratyczną partię SPD. Rządowi oficjele obwiniają się nawzajem o brak większych sukcesów w reformowaniu kraju, a na pierwsze miejsce w sondażach wyborczych awansowała...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)