Wielki problem z niewielką postacią
Zbigniew Ziobro miał trafić do USA dzięki kontaktom polskiej prawicy z ruchem MAGA. Decyzja Białego Domu komplikuje relacje Warszawy z Waszyngtonem i stawia rząd Tuska przed trudnym politycznym wyborem dotyczącym polskiej suwerenności.
null
Wyjazd Zbigniewa Ziobry do Stanów Zjednoczonych to zapowiedź sporych politycznych perturbacji. Amerykanie zdawali sobie sprawę z tego, że przyjęcie pod swe skrzydła polityków, którzy są ścigani przez polską prokuraturę (o tym, jak nieudolnie, napiszę za chwilę) w żaden sposób nie jest im na rękę.
Z informacji „Rzeczpospolitej” wynikało, że amerykańska dyplomacja zapewniała Radosława Sikorskiego, że nie zamierza dawać Ziobrze wizy do USA. – Chyba że będzie polecenie z Białego Domu – mieli się zastrzegać Amerykanie. Tak się właśnie, jak donosi „Gazeta Wyborcza”, stało. Polska prawica miała dotrzeć, dzięki swoim kontaktom z ruchem MAGA, do szefowej personelu w Białym Domu Susi Wiles. A skoro polecenie przyszło z otoczenia Donalda...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)