Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Wracam, bo nie mogę porzucić Polaków na Białorusi

11 maja 2026 | Świat | Rusłan Szoszyn

Gdy byłem jeszcze w areszcie śledczym, jeden recydywista powiedział mi tak: „tu mamy jeszcze niezłe warunki, bo prawdziwe piekło zacznie się w kolonii karnej”. I właśnie tak się stało – mówi Andrzej Poczobut.

Rozmawialiśmy w marcu 2021 r., kilka dni przed tym, jak do Twojego mieszkania w Grodnie wkroczyły służby Aleksandra Łukaszenki. Wówczas z powodu represji wielu decydowało się na ucieczkę z Białorusi. Dlaczego postanowiłeś zostać?

Chodzi o odpowiedzialność przed Związkiem Polaków na Białorusi (ZPB), odpowiedzialność przed ludźmi. Przez ponad dwadzieścia lat prowadziłem tę organizację, piastując różne stanowiska w ścisłym kierownictwie, a to oznacza, że ponoszę odpowiedzialność za działalność całej naszej wspólnoty. Zarówno ja, jak i Andżelika Borys (szefowa ZPB – red.) mogliśmy łatwo wyjechać. Ale co z pozostałymi Polakami, którzy pozostają na Białorusi? Nie możemy ich porzucić. Byłem w więzieniu, bo przez wiele lat działaliśmy na rzecz przetrwania polskości na Białorusi. I uważam, że jesteśmy częścią historii sukcesu. W 2005 r. naszą organizację całkowicie rozjechano (wówczas reżim m.in. odebrał kilkanaście Domów Polskich – red.), ale mimo to rozbudowaliśmy się do skali, której nigdy wcześniej nie było. W 2020 r. mieliśmy ponad 100 punktów nauczania języka polskiego. I to wszystko dzięki naszym staraniom. Z tym przekazem chcę dotrzeć do Polaków. Bo gdy wychodzę na ulicę, zatrzymują mnie ludzie i mówią: niech pan tylko nie jedzie na Białoruś. Rozumiem to, bo tak...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13474

Wydanie: 13474

Spis treści

Gość „Rzeczpospolitej”

Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij