Wszyscy chaotycznie próbują zakończyć wojnę
Putin twierdzi, że wojna zbliża się do końca, ale stawia warunki niemożliwe do przyjęcia. Europejczycy i Japończycy szykują się do rozmów z Rosją, ale ta udaje, że o niczym nie wie. USA chcą rozmów, ale grożą, że nie będą w nich pośredniczyć.
null
Za kulisami trwa burzliwa, dyplomatyczna aktywność, której celem jest zakończenie trwającego ponad cztery lata najazdu Rosji na Ukrainę. Jednak przed, w trakcie i po 9 maja politycy rosyjscy, amerykańscy i europejscy wypowiedzieli tyle sprzecznych opinii i życzeń, że nie powstał z nich spójny obraz.
Jeszcze przed paradą na placu Czerwonym do Miami przyjechał wysłannik ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, Rustam Umerow. Prowadził tam konsultacje mające ożywić proces pokojowy, który zamarł po wybuchu wojny amerykańsko-irańskiej. Nie wiadomo, z kim tam rozmawiał, ale w tym samym czasie amerykański sekretarz stanu Marco Rubio zaczął grozić, że USA zrezygnują z mediacji w tej wojnie, bowiem nie przynosi rezultatu.
Jednocześnie Rosjanie przez dwa dni prowadzili rozmowy z Amerykanami chcąc zapewnić sobie bezpieczeństwo podczas defilady na placu Czerwonym. Do amerykańskiego prezydenta zadzwonił w końcu sam Władimir Putin. – Efektem było wystąpienie Trumpa – podsumował je zadowolony doradca prezydenta Jurij...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)