Premier pod presją w sprawie orderu
Donald Tusk, chcąc nie chcąc, jest w samym środku kryzysu, jaki wywołuje decyzja prezydenta o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Z KO płyną sprzeczne sygnały w tej sprawie. A może ona zaważyć na zbliżających się wyborach.
Co w sprawie odebrania Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy zrobi premier Donald Tusk? W poniedziałek, 8 czerwca, po długim weekendzie zbiera się Kapituła Orderu. Prezydent Karol Nawrocki dokładnie tydzień temu zaproponował, by jednym z punktów posiedzenia było odebranie tego odznaczenia Wołodymyrowi Zełenskiemu. Ma to być karą za nadanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”.
Pułapka podobna do programu SAFE
Prawnicy twierdzą (chociaż nie wszyscy), że do odebrania orderu potrzebna jest kontrasygnata premiera. Sprawa rozgrzała do czerwoności polską debatę publiczną. Kolektyw statystyczny Res Futura informuje, że w ciągu tylko pierwszych 24 godzin pomysł prezydenta Nawrockiego zdobył 140 mln zasięgu. Ma to więc ogromne polityczne znaczenie i jak twierdzi jeden z rozmówców „Rzeczpospolitej”: „Dawno nic tak nie żarło”. Z czym zresztą zgadzają się ludzie z różnych stron politycznego sporu.
Słyszymy też, że ta sprawa przypomina nieco temat programu SAFE, tylko tym razem jest na odwrót. Wtedy prezydent Nawrocki dostał na biurko ustawę i nie miał dobrego politycznego wyjścia. Musiał wymyślić tzw. polski SAFE 0 proc. – jako alternatywę dla unijnego programu. A teraz to premier Tusk ze strony Pałacu Prezydenckiego dostał na biurko temat, który jest dla niego – co do tego...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
