Zięć Trumpa i interes Albanii
Unikalny przyrodniczo teren nad Adriatykiem ma się stać luksusowym kurortem, powiązanym z Jaredem Kushnerem. Projekt budowy wywołał wielotysięczne protesty w Albanii. Ale antyamerykańskie hasła są rzadkością.
W centrum albańskiej stolicy, Tirany, tłumy protestujących pojawiają się od kilku dni. Zbierają się na Placu Skanderbega i ruszają pod odległą o kilkaset metrów siedzibę szefa rządu.
To głównie młodzież, pokolenie Z, znane z antyrządowych i antysystemowych demonstracji z innych krajów.
Wzburzył ich wart miliardy dol. projekt budowy luksusowych ośrodków turystycznych na wybrzeżu Morza Adriatyckiego niedaleko portowego miasta Vlora – w miejscowościach Zvërnec (od niej pochodzi nazwa protestów, inna – podchwycona przez zagraniczne media – to „rewolucja flamingów”) i Pishe-Poro oraz na wyspie Sazan. W sprawie mieszają się problemy kraju, który jeszcze niecałe cztery dekady temu był bastionem dziwacznego komunizmu: zarzuty o skorumpowanie nowych elit i nietransparentne zasady przejmowania ziemi oraz troska o ochronę przyrody w kraju nastawionym na turystykę.
Sektor ten zapewnia jedną czwartą PKB. Premier Edi Rama lubi podkreślać, że gdy on zostawał premierem, w 2013 r., to do – mającej dzisiaj około 2,5 mln mieszkańców – Albanii przyjeżdżało rocznie 2 mln gości z zagranicy, a w 2025 r. było ich już 12 mln.
Symbolem...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
