Koło ratunkowe dla Karola Nawrockiego
W świetle prawa nie jest do końca jasne, czy prezydencka decyzja o odebraniu wysokiego odznaczenia, jakim jest Order Orła Białego, wymaga kontrasygnaty premiera. Donald Tusk ma kilka możliwości. Dla ratowania relacji z Ukrainą na pewno jednak nie powinien podpisać się pod decyzją głowy państwa.
Zwolennicy tezy o obowiązkowej kontrasygnacie powołują się na art. 144 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej, który enumeratywnie wylicza akty urzędowe prezydenta nie wymagające dla swojej ważności podpisu prezesa Rady Ministrów. W pkt. 16 ustępu 3 ustawa zasadnicza wlicza do tej kategorii „nadawanie orderów i odznaczeń”. „Nadawanie” – dowodzą zwolennicy obowiązkowej kontrasygnaty premiera. A nie „odbieranie”. Gdyby autorzy konstytucji chcieli samodzielności prezydenta także przy odbieraniu odznaczeń, napisaliby to wprost. A zatem, w tej wąskiej interpretacji i wykładni literalnej, prezydent działa samodzielnie przy nadawaniu, ale nie przy odbieraniu odznaczeń i orderów, tu jest wymagany akt woli premiera. Konstytucja – rzecz jasna – ma pierwszeństwo przed ustawami i powinna być interpretowana wprost, nie w świetle norm obowiązujących aktów niższej rangi, czyli ustaw.
Normy ustawowe
Niemniej w przypadku procedur związanych z nadawaniem i odbieraniem zaszczytów mamy również normy ustawy z 16 października 1992 r. o orderach i odznaczeniach. Ta w kwestii samodzielności prezydenta jest jednoznaczna. W rozdziale 6. zatytułowanym „Pozbawianie orderów i odznaczeń”,...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
