Podatek liniowy nie pobudził przedsiębiorczości
Wprowadzenie 19-proc. podatku liniowego w 2004 r. zwiększyło skłonność pracowników do przechodzenia na samozatrudnienie, ale niekoniecznie przełożyło się na powstawanie firm zatrudniających pracowników – wynika z analizy polskich badaczy.
CoJest początek XXI wieku. W Polsce skala podatkowa ma trzy progi: 19, 30 i 40 proc. – zarówno dla pracowników, jak i samozatrudnionych. W 2004 r. w życie wchodzi podatek liniowy dla przedsiębiorców: 19 proc. Na „liniówce” nie ma przywilejów jak przy zasadach ogólnych (ulg podatkowych, kwoty wolnej od podatku, wspólnego rozliczenia z żoną lub mężem), jest za to niższa stawka podatku dla osób lepiej zarabiających. Rząd argumentuje też, że będzie to uproszczenie systemu podatkowego i oddzielenie reżimu podatkowego dla pracy oraz działalności gospodarczej.
– Z jednej strony reforma była adresowana do osób już prowadzących działalność gospodarczą, które wpadały w wyższy próg podatkowy – wyjaśnia Justyna Klejdysz z Uniwersytetu Ludwika i Maksymiliana w Monachium oraz Instytutu Ifo. – Cel był taki, aby zwiększyć raportowane dochody z działalności gospodarczej oraz chęć do podejmowania nowych projektów – mówiła. Z drugiej strony, reforma miała też zachęcić nowe osoby do zakładania działalności, a w przyszłości: tworzenia nowych miejsc pracy.
Jakie były efekty reformy w tym drugim aspekcie? Reakcję najlepiej zarabiających na zmiany...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)