Koniec ubezwłasnowolnienia czy tylko zmiana szyldu?
Nowy model wsparcia w podejmowaniu decyzji zamiast ubezwłasnowolnienia ma zrównywać prawa wszystkich Polaków. Eksperci zastanawiają się, czy zaproponowane rozwiązania rzeczywiście zapewnią ochronę osobom, które jej potrzebują.
Rząd przyjął projekt ustawy o instrumentach wspieranego podejmowania decyzji. Konsekwencją ma być eliminacja ubezwłasnowolnienia. Ten krok wymusza konwencja ONZ o prawach osób niepełnosprawnych (KOPN), którą Polska ratyfikowała w 2012 r. i już stosuje, z wyjątkiem art. 12, który mówi o równości wobec prawa. Z nim nie mogliśmy sobie poradzić przez przywiązanie do instytucji ubezwłasnowolnienia, której nie da się na gruncie tego artykułu obronić. Wynika z niego, że każdy jest podmiotem prawa i korzysta z tych samych praw, a zadaniem państwa jest stworzenie systemu, który to umożliwi. Tymczasem, jak pokazuje raport rzecznika praw obywatelskich podsumowujący 13 lat działania konwencji, w Polsce rośnie liczba wniosków o ubezwłasnowolnienie. W 2012 r. było ich 12 983, z czego sądy postanowiły o całkowitym lub częściowym ubezwłasnowolnieniu w 8220 sprawach. W 2024 r. takich wniosków było już 18 283. W 10 676 sprawach sądy zgodziły się na ubezwłasnowolnienie.
Projekt ustawy o instrumentach wspieranego podejmowania decyzji ma zastąpić ubezwłasnowolnienie, które bezterminowo i całkowicie pozbawia człowieka możliwości decydowania w swoich sprawach. Zamiast tego pojawią się asystenci prawni, kuratorzy wspierający, kuratorzy reprezentujący i pełnomocnicy rejestrowi. Jak wyjaśnia Ministerstwo Sprawiedliwości, głównym celem proponowanych regulacji jest pełna ochrona praw...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)