Zachęta do pozywania banków
Jeśli przepisy o sankcji kredytu darmowego obligują sąd do automatycznego działania, trzeba się liczyć z falą pozwów z losowo wskazanymi przewinieniami banku – ostrzegają prawnicy. Tłem jest najnowsza opinia rzecznika generalnego TSUE.
Sąd ma obowiązek zbadania z urzędu umowy kredytu konsumenckiego pod kątem spełnienia przez bank obowiązków informacyjnych. Nawet jeśli kredytobiorca w pozwie opartym o sankcję kredytu darmowego (SKD) nie wskazał wszystkich występujących w umowie naruszeń. Do takiego wniosku doszedł rzecznik generalny TSUE w opinii z 11 czerwca w sprawie C–831/24 (pisaliśmy o niej szerzej w „Rzeczpospolitej” 12 czerwca).
– Przyjęcie wykładni proponowanej w opinii stanowiłoby zachętę do mnożenia nieuzasadnionych spraw sądowych. Oznaczałoby to bowiem zachętę do działania polegającego na pozywaniu kredytodawców (a więc nie tylko banków, ale i firm pożyczkowych czy sprzedawców oferujących zakupy na raty) o SKD bez wskazywania żadnego konkretnego uchybienia w umowie. Zwłaszcza przy symbolicznej opłacie sądowej w sprawach przeciwko bankom – ostrzega Wojciech Wandzel, adwokat i partner w kancelarii KKG Legal, reprezentujący banki w sporach z kredytobiorcami.
Zgodnie z przepisami w przypadku konsumentów występujących przeciwko bankom opłata sądowa może wynieść co najwyżej 1 tys. zł. Jeśli wartość sporu jest niższa niż 15 tys. zł, wówczas stosuje się...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)