Trump czeka na prezent z Iranu
Wszystko wskazuje na to, że wojna z Iranem zbliża się do końca. Jeżeli sprawy pójdą zgodnie z planem, cieśnina Ormuz zostanie otwarta. Do trwałego pokoju w regionie jednak nadal daleko.
Warunki wstępnego porozumienia pomiędzy USA a Iranem zostały już uzgodnione i, jak twierdzi Trump, w niedzielę zostanie ono podpisane. Iran zaprzecza jedynie, iż nastąpi to w dniu 80. urodzin Trumpa. Z oświadczeń obu stron wyłania się obraz tymczasowego porozumienia, które będzie jedynie wstępem do dalszych negocjacji, na które przeznaczono 60 dni z możliwością przedłużenia tego okresu. Dopiero od ich wyniku zależeć będą losy wojny czy pokoju na Bliskim Wschodzie.
Wtedy będzie też czas na ocenę, kto wyszedł z wojny zwycięsko. Teraz obie strony chcą jej zakończenia. Trump wymusił nawet na Izraelu wstrzymanie odwetowego ataku na Iran, co świadczy, jak bardzo zależy mu na negocjacjach z Iranem. Także Teheran uznał, że czas na zakończenie obecnej fazy konfrontacji.
— To my wygraliśmy tę wojnę na polu walki — oświadczył szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi. Uprzedzając spodziewane twierdzenia Waszyngtonu, że sukces jest dziełem Donalda Trumpa, „Tehran Times” zatytułował jeden z tekstów „From Epic Fury to Fake Victory”.
Irański miecz
Na pewno zwycięstwa nie odniósł Izrael. Został nawet wykluczony przez samego Trumpa z wpływu na negocjacje. Lecz to Izrael pozostaje na placu boju gotów do wojennych działań, jeżeli rozpadnie się cała przygotowana obecnie konstrukcja. — Jeżeli interesy Izraela nie zostaną uwzględnione, nie będzie innego...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
